Dostępność cyfrowa nie kończy się w dniu oddania strony internetowej. To jeden z najczęstszych błędów w myśleniu o WCAG. Można stworzyć stronę zgodną z wymaganiami dostępności, przeprowadzić audyt, wdrożyć poprawki i przygotować deklarację dostępności, ale to nie oznacza, że serwis pozostanie dostępny cyfrowo przez kolejne miesiące i lata.
Strona internetowa żyje. Pojawiają się nowe aktualności, pliki PDF, zdjęcia, formularze, filmy, moduły, banery, załączniki, podstrony i komunikaty. Każda taka zmiana może poprawić albo pogorszyć dostępność cyfrową serwisu.
Dlatego dostępność cyfrowa to nie jednorazowa czynność, ale stały proces. Wymaga wiedzy, procedur, odpowiedzialności i regularnej kontroli.
Dostępna strona w dniu odbioru to dopiero początek
Wiele instytucji i firm traktuje dostępność cyfrową jak etap projektu: zamawiamy stronę, wykonawca ją wdraża, robimy audyt, poprawiamy błędy i zamykamy temat. Problem polega na tym, że dostępność cyfrowa bardzo szybko może zostać utracona.
Wystarczy, że redaktor doda nowe zdjęcie bez tekstu alternatywnego. Wystarczy, że opublikuje skan dokumentu jako plik PDF. Wystarczy, że wstawi tabelę bez nagłówków, film bez napisów albo link o treści „kliknij tutaj”. Wystarczy też, że administrator zainstaluje nowy moduł, który nie działa z klawiatury.
Technicznie strona może nadal wyglądać dobrze. Dla części użytkowników może jednak stać się trudna albo niemożliwa w obsłudze.
Dostępność cyfrowa nie jest więc stanem, który raz osiąga się na zawsze. To jakość, którą trzeba utrzymywać.
Jeden błąd redakcyjny może zepsuć dostępność
Najprostszy przykład to zdjęcie lub grafika informacyjna bez opisu alternatywnego.
Jeżeli na stronie pojawia się grafika z ważną informacją, na przykład terminem naboru, plakatem wydarzenia albo instrukcją, a redaktor nie doda tekstu alternatywnego lub nie przepisze treści jako zwykłego tekstu HTML, użytkownik czytnika ekranu może tej informacji nie otrzymać.
Dla osoby widzącej to tylko obrazek. Dla osoby korzystającej z technologii wspomagającej może to być brak dostępu do kluczowej informacji.
Podobnie jest z dokumentami PDF. Jeżeli instytucja publikuje skan pisma, zarządzenia, formularza lub ogłoszenia, to taki plik może być całkowicie niedostępny dla czytnika ekranu. Użytkownik nie może wyszukać tekstu, skopiować treści ani odczytać dokumentu w sposób dostępny.
To pokazuje, że dostępność cyfrowa zależy nie tylko od programisty. Zależy również od redaktorów, administratorów, osób publikujących dokumenty i wszystkich, którzy mają wpływ na treść strony.
WCAG to nie kilka prostych zasad
Czasami dostępność cyfrową sprowadza się do kilku haseł: kontrast, alt do obrazka, większa czcionka i możliwość zmiany kolorów. To duże uproszczenie.
WCAG obejmuje wiele kryteriów sukcesu. Przy standardowym poziomie AA trzeba uwzględnić kryteria poziomu A oraz AA. W praktyce oznacza to ponad 50 wymagań dotyczących treści, kodu, formularzy, multimediów, klawiatury, fokusu, struktury nagłówków, linków, komunikatów, błędów, responsywności, dokumentów i działania komponentów.
Nie da się utrzymać dostępności cyfrowej wyłącznie przez intuicję. Potrzebne są procedury i osoby, które wiedzą, na co zwracać uwagę.
Dostępność cyfrowa wymaga przeszkolonej kadry
Nawet najlepiej wykonana strona może szybko przestać spełniać wymagania, jeżeli osoby ją prowadzące nie wiedzą, jak publikować dostępne treści.
Dlatego szkolenie kadry jest jednym z najważniejszych elementów utrzymania dostępności cyfrowej. Dotyczy to szczególnie:
- redaktorów strony,
- administratorów CMS,
- osób publikujących aktualności,
- osób dodających pliki PDF i dokumenty,
- osób odpowiedzialnych za formularze,
- działu promocji i komunikacji,
- osób przygotowujących multimedia,
- koordynatora dostępności lub osoby nadzorującej stronę.
Redaktor powinien wiedzieć, jak dodać opis alternatywny, kiedy obrazek powinien mieć pusty atrybut alt, jak pisać zrozumiałe linki, jak stosować nagłówki, jak wstawiać tabele i dlaczego nie wolno publikować skanów jako jedynej formy dokumentu.
Administrator powinien wiedzieć, że nowy moduł, slider, popup, formularz, system rezerwacji albo wtyczka cookies mogą wprowadzić poważne bariery dostępności.
Ktoś musi nadzorować dostępność cyfrową
Dostępność cyfrowa wymaga odpowiedzialności. Jeżeli nikt nie kontroluje tego obszaru, błędy będą pojawiały się stopniowo i najczęściej zostaną zauważone dopiero przy audycie, kontroli albo zgłoszeniu od użytkownika.
W organizacji powinna być wyznaczona osoba lub zespół, który nadzoruje dostępność cyfrową lub można korzystać z usług zewnętrznego podmiotu pełniącego nadzór. Taki nadzór powinien obejmować:
- kontrolę nowych treści,
- sprawdzanie dokumentów przed publikacją,
- weryfikację nowych modułów i funkcji,
- aktualizację deklaracji dostępności,
- reagowanie na zgłoszenia użytkowników,
- współpracę z wykonawcą strony,
- zlecanie okresowych audytów,
- prowadzenie wewnętrznych standardów publikacji.
- dbanie o obowiązkowy
Bez nadzoru dostępność cyfrową bardzo łatwo utracić.













































